Pierwsza notka i zarazem pierwszy odcinek .
Ale najpierw coś o sobie ^.^
Jestem Wiki, to mój drugi blog, którego piszę wraz z moim przyjacielem Piotrkiem (Len'em)
i moją przyjaciułką Sonią (Miku) .
Mam 14 lat, Len ma 16, a Sonia 15.
Zachciało się nam napisać jakieś głupawe opowiadanie o Vocaldionie.
Cóż.. nasza wyobraźnia jest (niestety) nie ograniczona.
Pozdrowienia dla mojej siostrzyczki Emilki (Litali) i dla wszystkich pierwszych czytelników tego bloga.
A więc zaczynamy ! ^.^
Jest piąta rano. ''Ciężko jest wstać tak wcześnie.'' - Pomyślała blondynka leżąca na wielkim łóżku - była to Rin. Musiała wcześnie wstać, bo.. sama za dobrze nie rozumiała czemu, Miku mówiła jej już od tygodnia, że musi czekać na nią na dole w niedziele o.. 5:30 ! ''O nie.. Zaraz się spuźnie !'' . Wstała i zaczęła się ubierać. Uczesała się i zbiegła na dłu. Była już 5:37 '' Ok.. spuźniłam się.. trudno, ale..'' . Nikogo nie było, usiadła na kanapie i postanowiła poczekać.
Mineły o koło 2 godz.
Rin spała wyciągnięta na kanapie. Nikogo nie było z wyjątkiem...
Otuż to, blondynka przytulała się właśnie nie do koca, lecz do Len'a.
Obydwoje zaczyli powoli otwierać oczy i...- AAAAA !.
- No cóż.. Mówiłam że to będzie niespodzianka !
Krzyknęła uśmiechnięta Miku.
- Mikuu !
Minęło kilka minut i wszyscy właśnie sobie coś śpiewali.
(Miku) - Załużmy zespół ! W końcu jesteśmy świetni !
(Len) - Taa... A jaką będzie mieć nazwe ?
(Miku) - Cicho ! Zaraz coś wymyśle !
(Rin) - A może Rural chants !
(Len, Miku i Kaito) - Nie !!!
(Rin) - Tylko zaproponowałam ! - Trochę cichszym głosem.- Ta nazwa pasuje do Miku..
(Kaito) - A co powiecie na Disco ?
(Len) - Ta nazwa jest do...
(Miku) - Ta nazwa jest ładna ale... Nie pasuje.
(Rin) - Wredna...
(Miku) - Nie udzielaj się jak Ci się coś nie podoba !!!
Rin ma łzy w oczach .
(Miku) - Noo.. ok.
(Len) - I co narobiłaś ?
Rin przytula się do Lena
(Miku) - Ok.. A więc popaprańcy - Mówi to głosem parodiującym Lilly.- Bądzcie cicho bo myślę.
(Lilly) - Ej !
(Miku) - Sorki.. - Tuli ją.
(Miki) - A może to jak śpiewamy.. coś wyrażającego nasz styl.
(Kaito) - Mamy się nazwać Disco Polo ?
(Gumi) - Nie.. może raczej.. Hm.. zabójcy ?
(wszyscy oprucz Gumi) - Nie !
(Meiko) - Ale w sumie to ładna nazwa.
(Len) - Nie.. nie bardzo.
(Gumi) - Chodź Meiko.. nie rozumieją nas..
(Meiko) - Tak masz rację !
Meiko i Gumi poszły się schować w szafie (O.O)
(Miku) - Oszołomy... nie macie żadnych pomysłów ?
Wszyscy zignorowali Miku.
(Luka) - A może ''Vocaloid'' !
(Miku) - Tylko idioci by się tak nazwali.
(Len) - No właśnie..
( Miku) - Czyli ustalone ?
(Len) - Tak.
(Rin) - A więc nazywamy się Vocaloid ?
(Wszyscy) - Tak .
I potem wszyscy byli szczęśliwi, kiedy Gumi i Meiko wciąż się biłi i postanowiły zorganizować napad na Kaito. (o.o)
Koniec pieswszej notki ^.^
Wiem że słabe ale wena mnie opuściła.

Papa.. ^.^
czwartek, 23 lutego 2012
Licznik odwiedzin: 53
...
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: